Zajętość kosztuje tyle samo co postęp.
Dziś koszt zajętości jest taki sam jak postępu, różnica jest w wynikach.
Czytaj dalej →
Dziś koszt zajętości jest taki sam jak postępu, różnica jest w wynikach.
Cel Sprintu należy do elementów Scruma, które najłatwiej pominąć i najdrożej stracić. Mieści się w jednym zdaniu — dlatego tak łatwo go pominąć.
Różnica między grupą a zespołem to jeden wspólny cel, który orientuje działania w jedną stronę.
Wyobraź sobie zespół złożony z samych świetnych specjalistów, każdy w swojej specjalizacji. Brzmi jak marzenie, a gdzie ryzyka?
Na Kubie z niedoboru wyłoniło się pewne podejście - Resolver.
Robię backend, nie mam użytkownika, a użytkownik doświadcza całości.
Taylor zakładał, że pracownik jest problemem. Deming to założenie odwrócił.
To spotkanie nie mogło być mailem. Słyszysz to rzadko. Ale bywa, że to prawda.
Bezpieczeństwo psychologiczne to za mało
Widoczność to tablica z taskami. Transparencja to wiedzieć, dlaczego ten task w ogóle istnieje.
W analizie funkcji maksimum lokalne to punkt, w którym pochodna wynosi zero.
Wpłacasz, ale nic nie kupujesz.
Naśladowanie bez rozumienia kontekstu to heurystyka użyta ślepo.
Nie znoszę tego pytania. Jest oklepane. Brzmi jak z podręcznika. I mimo to — wciąż robi robotę.
Można by się zastanawiać, co jest ważniejsze — IT czy biznes. Ale to złe pytanie.
Agile nie jest zwinny. Jest opcjonalny. I to jest całkowicie inna rzecz.
Knuth napisał to w 1974 w kontekście tworzenia oprogramowania. Można też zastosować w innych kontekstach.
Jak rozpoznać dobrą metryke biznesową
Nie ma dużych okazji do świętowania. I co z tym zrobić.
Output, Outcome, Impact, Dźwignia — cztery poziomy, jeden łańcuch przyczynowy. Twoja robota to je połączyć.
Kiedyś to pytanie kosztowało mnie pół dnia. Teraz wklejam dane do Clauda i mam wynik szybciej niż znalazłem kiedyś sensowny opis o co w ogóle chodzi.
Ile z tych 25 dni ktoś przy nim faktycznie siedział? Może cztery godziny. Reszta? Praca czekała.
Nikt nie powiedział PM-owi, o ile może się pomylić — zanim sprawa trafi wyżej. A projekt i tak jedzie.
To historia o tym, jak dwa różne języki zarządzania istnieją w tej samej organizacji — i nikt nie zauważył, że prowadzą w dwie różne strony.