Zajętość kosztuje tyle samo co postęp.
Zajętość łatwo wyprodukować. W kosztach firmy wygląda identycznie jak praca, która coś zmienia — różnica siedzi dopiero w wynikach.
Goldratt zaczął „Cel” od pytania, które w fabryce brzmiało niewygodnie: po co to wszystko robimy. Nie chodziło o to, czy maszyny pracują ani czy ludzie są zajęci — tylko po co.
Dopiero ta odpowiedź, pozwala rozróżnić ruchu od postępu. Bez kontekstu celu każda aktywność wygląda na wartościową, bo każdą da się czymś uzasadnić.