Na kiedy to będzie?

„Na kiedy to będzie?” Kiedyś to pytanie kosztowało mnie pół dnia.
Szukanie narzędzi. Excel ze wzorami, które sam musiałem zrozumieć. Artykuł o Monte Carlo, drugi artykuł żeby zrozumieć pierwszy. Symulacja sklejona z trzech tutoriali i modlitwa żeby się nie rozjechała.
Teraz wklejam dane do Clauda i mam wynik szybciej niż znalazłem kiedyś sensowny opis o co w ogóle chodzi.
A podobno „przewidywanie jest trudne, zwłaszcza jeśli chodzi o przyszłość.” Jak mawiał Yogi Berra.
Wiem już, że na 85. percentylu wychodzi 13 tygodni. Wiem, że jak chcę grać bezpiecznie — mówię 14.
I tu zaczyna się prawdziwy świat.
Bo organizacja nie chce rozkładu prawdopodobieństwa. Chce daty. Najlepiej jednej. Najlepiej pewnej.
Więc sprowadzam 10 000 symulacji do jednej liczby — i wchodzę na spotkanie, gdzie ta liczba natychmiast zaczyna żyć swoim życiem.
💬 Dołącz do dyskusji na LinkedIn → Komentuj i podziel się swoim podejściem