Zarządzanie produktem · 2 min czytania
Ten o miesiącu opóźnienia
Koszt opóźnienia (cost of delay) według Reinertsena: dlaczego 85% osób nie wie, ile kosztuje miesiąc opóźnienia, i czemu prawie nikt nie mierzy kolejek.
Dlaczego tak mało osób wie, ile kosztuje miesiąc opóźnienia?

Don Reinertsen pisze o koszcie opóźnienia od 1983 roku. W swojej książce zauważa, że kiedy pyta osoby rozwijające produkty, o ile spadnie zysk z produktu przez tydzień opóźnienia, zwykle nie znają odpowiedzi. Według jego obserwacji zna ją tylko 15% z nich.
Najczęściej nikt tego nigdy nie policzył. Bez choćby jednego wyliczenia nie ma z czego zbudować intuicji, dlatego odpowiedzi osób pracujących nad tym samym projektem potrafią różnić się nawet 50 razy.
Czekającej pracy też nie widać. W fabryce zapas leży na hali i każdy się o niego potyka. U nas zapasem są pomysły w backlogu, specyfikacje i kod czekający na testy. Według Reinertsena kolejki mierzy tylko 2% osób, które rozwijają produkty.
Mierzymy więc to, co łatwo zmierzyć, czyli obłożenie ludzi, realizację planu i liczbę zamkniętych zadań. Menedżerowie, którzy przychodzą na szkolenia Reinertsena, podają w ankietach obłożenie na poziomie 98,5%. Wszyscy są zajęci, a kolejki rosną po cichu. Kiedy trzeba wybrać, co robić najpierw, sięgamy po punktację w rodzaju RICE. Wygląda to jak liczby, ale „8 punktów wartości” nie da się porównać z tygodniem czekania ani przeliczyć na pieniądze.
Na początek wystarczy zgrubny szacunek. Ilu klientów możemy stracić przez miesiąc bez tej funkcji i ile od nich zarabiamy? Taka liczba będzie niedokładna, ale założenia leżą wtedy na stole i można się o nie spierać.
Czy ktoś u Was kiedyś policzył, ile kosztuje tydzień opóźnienia?
Bibliografia
- Reinertsen, D. G. (2009). The Principles of Product Development Flow: Second Generation Lean Product Development. Celeritas Publishing. Rozdział 1 (PDF)
💬 Dołącz do dyskusji na LinkedIn → Komentuj i podziel się swoim podejściem