Zarządzanie · 4 min czytania

Ten o garncarzu

Strategia jako rzemiosło według Henry'ego Mintzberga: dlaczego skuteczna zmiana wyłania się z codziennych prób i błędów oraz jak z tego korzystać w praktyce.

Zmiana jest rzemiosłem. Projekt w Excelu rzadko ją opisuje.

Większość teorii zarządzania zakłada, że najpierw się myśli (na górze), a potem robi (na dole). Henry Mintzberg twierdzi, że to bzdura. Strategia, która działa, „wyłania się” z codziennego zamieszania, prób i błędów.

Skąd się bierze strategia, która działa?

Z połączenia planu z tym, czego organizacja uczy się po drodze. Mintzberg i James Waters rozróżnili w 1985 roku strategię zamierzoną (deliberate) i wyłaniającą się (emergent). Część zamierzonej strategii nigdy się nie realizuje. W tym czasie z codziennych decyzji wyrasta wzorzec, którego nikt nie zaplanował, a który działa. Strategia zrealizowana to mieszanka jednego i drugiego.

Pisałem już o tym, że między strategią a wykonaniem jest przestrzeń, w której organizacje gubią najwięcej. Mintzberg dodaje do tego coś ważnego: wykonanie też tworzy strategię.

Co ma z tym wspólnego garncarz?

Garncarz myśli rękami. W tekście „Crafting Strategy” z 1987 roku Mintzberg porównuje stratega do garncarza przy kole. Garncarz nie ma gotowego planu w głowie, ma glinę pod rękami. Musi czuć materiał. Jeśli glina stawia opór, nie walczy z nią na siłę według instrukcji. Dostosowuje ruch.

Z procesem zmiany w organizacji jest tak samo. Jeśli proces stawia opór, ten opór niesie informację. Można ją zignorować i pchać dalej według harmonogramu albo potraktować ją jak glinę, która mówi, co da się z niej zrobić.

Strategia jak garncarstwo. Po lewej model z Excela: najpierw myślenie na górze, potem wykonanie na dole, wielki plan transformacji. Po prawej model rzemieślniczy według Mintzberga: strategia zamierzona spotyka się z wyłaniającą, część planu odpada, a z codziennych prób wyrasta nowy wzorzec. Pętla: mały test, ocena wyniku z pomocą doświadczenia, powtórz albo zmień ruch. Doświadczenie od początkującego, który potrzebuje procedur, do mistrza, który wie, kiedy je ominąć.

Czy każdy może zarządzać zmianą jak rzemieślnik?

Nie od razu, bo kluczem jest doświadczenie. I tu jest haczyk. Metoda rzemieślnicza nie jest dla amatorów. Żeby improwizować i widzieć, co działa, trzeba mieć wiele godzin w boju.

Bracia Dreyfus opisali drogę od nowicjusza do eksperta. Nowicjusz trzyma się reguł, bo nie ma jeszcze z czym ich porównać. Ekspert widzi sytuację całościowo i działa intuicyjnie, bo rozpoznaje wzorce, których nie umiałby opisać regułą. Początkujący potrzebuje procedur, bo inaczej narobi bałaganu. Mistrz wie, kiedy ominąć procedurę, bo „czuje”, że to nie ten moment.

Gdzie szukać nowej strategii?

We wzorcach, które już istnieją. Nie szukaj wielkich przełomów. Patrz, co ludzie robią naturalnie, żeby ułatwić sobie życie. Jeśli zespół sam wypracował jakiś „skrót”, który działa, warto go potraktować jako sygnał. Może to Twoja nowa droga, której nie udało się wymyślić przy biurku.

Takie skróty łatwo pomylić z łamaniem zasad. Czasem są ryzykiem, o czym pisałem we wpisie o efektywności w cieniu. Częściej jednak pokazują, jak praca naprawdę wygląda i gdzie oficjalny proces przestał pasować.

Jak wprowadzać zmianę po rzemieślniczemu?

Zamiast wdrażać wielki plan transformacji, zrób mały test. Użyj swojego doświadczenia, żeby ocenić wynik. Jeśli zadziała, powtórz. Jeśli nie, zmień ruch ręki.

To ten sam cykl, który opisywałem przy eksperymencie: hipoteza, mała próba, wniosek. Różnica polega na tym, kto ocenia wynik. U Mintzberga robi to ktoś, kto zna materiał i potrafi odróżnić przypadek od wzorca.

Tyle. Bez wielkich słów i certyfikatów.

Bibliografia

  1. Mintzberg, H. (1987). Crafting Strategy. Harvard Business Review, 65(4), 66–75.
  2. Mintzberg, H., Waters, J. A. (1985). Of Strategies, Deliberate and Emergent. Strategic Management Journal, 6(3), 257–272.
  3. Dreyfus, H. L., Dreyfus, S. E. (1986). Mind over Machine: The Power of Human Intuition and Expertise in the Era of the Computer. Free Press.

💬 Dołącz do dyskusji na LinkedIn → Komentuj i podziel się swoim podejściem