Przywództwo · 5 min czytania

Ten o czterech kulturach

Kultura organizacji jako macierz: fokus na rynek lub sprawy wewnętrzne i ludzie jak rodzina lub merytokracja. Cztery scenariusze i pytanie, gdzie jesteś.

Organizacje balansują między kilkoma napięciami. Dwa ważne z nich to: gdzie kierują swoją energię i jak traktują ludzi. Te dwie osie tworzą macierz czterech wyraźnych scenariuszy.

Jakie dwie osie opisują kulturę organizacji?

Pierwsza to fokus strategiczny. Na jednym końcu są sprawy wewnętrzne: procesy, efektywność, optymalizacja. Na drugim rynek: klient, konkurencja, sprzedaż, trendy.

Druga to podejście do ludzi. Na jednym końcu rodzina: opiekuńczość, relacje, lojalność. Na drugim merytokracja: profesjonalizm, wysokie wymagania, wynik.

Podobny układ zna każdy, kto pracował z modelem Competing Values Framework Kima Camerona i Roberta Quinna. U nich jedna oś też dzieli fokus wewnętrzny od zewnętrznego, a druga elastyczność od kontroli. Moja druga oś jest inna, bo pyta o relację z ludźmi, ale logika jest podobna: żadna ćwiartka nie wygrywa z definicji.

Jakie są cztery scenariusze?

Nazwałem je tytułami filmów, bo łatwiej je wtedy zapamiętać.

„Ocean’s Eleven” (rynek + rodzina). Zgrany zespół nastawiony na podbój rynku. Silne relacje wewnętrzne, wspólne łowy na zewnątrz. Wysoka lojalność, ale zero sentymentalizmu przy dowożeniu wyniku. „Jesteśmy w tym razem i wygrywamy razem”.

„The Grand Budapest Hotel” (sprawy wewnętrzne + rodzina). Świat perfekcyjnych procesów i wewnętrznej harmonii. Każdy detal ma znaczenie, relacje są fundamentem. Lojalność przewyższa wszystko. Rynek to coś tam za oknem, a tu budujemy nasz wspólny dom.

„Whiplash” (sprawy wewnętrzne + merytokracja). Bezwzględna pogoń za doskonałością wewnętrzną. Organizacja-maszyna, w której liczy się perfekcja. Procesy dopracowane do granic, każdy udowadnia wartość wynikami. Relacje profesjonalne i merytoryczne. Rynek poczeka, najpierw perfekcja wewnątrz.

„The Wolf of Wall Street” (rynek + merytokracja). Bezwzględny tryb łowów. Organizacja żyje wynikami, liczbami, konkretem z rynku. Ludzie są tu graczami. Dowozisz albo znikasz. Kultura high-performance i hasło „ABC: Always Be Closing”, które spopularyzował zresztą inny film, „Glengarry Glen Ross”.

Cztery kultury organizacji. Macierz dwóch osi: fokus strategiczny od spraw wewnętrznych do rynku i podejście do ludzi od rodziny do merytokracji. Rynek i rodzina to Ocean's Eleven: zgrany zespół na podbój rynku, ryzyko: wymaga wyjątkowej chemii. Sprawy wewnętrzne i rodzina to Grand Budapest Hotel: perfekcyjne procesy i harmonia, ryzyko: utrata kontaktu z rynkiem. Sprawy wewnętrzne i merytokracja to Whiplash: organizacja-maszyna, ryzyko: wypala ludzi. Rynek i merytokracja to Wolf of Wall Street: tryb łowów, ryzyko: wypaleni gracze. Kombinacje łatwiejsze to rynek z merytokracją oraz sprawy wewnętrzne z rodziną, trudniejsze to rynek z rodziną oraz sprawy wewnętrzne z merytokracją.

Które połączenia są łatwiejsze, a które trudniejsze?

Rynek z merytokracją i sprawy wewnętrzne z rodziną są naturalnie łatwiejsze. W obu przypadkach osie się wzmacniają. Rynek nagradza wynik, więc merytokracja do niego pasuje. Harmonia wewnątrz sprzyja relacjom, więc rodzina też pasuje.

Trudniejsze są rynek z rodziną oraz sprawy wewnętrzne z merytokracją. Tu osie ciągną w różne strony. Rynek wymaga szybkich decyzji, także o ludziach, a rodzina chroni swoich. Perfekcja wewnątrz wymaga cierpliwości do procesu, a merytokracja rozlicza z wyniku.

Każda kombinacja wymaga świadomego zarządzania. Trudniejsze wymagają go po prostu więcej.

Czy któryś scenariusz jest najlepszy?

Żaden scenariusz nie jest z definicji lepszy. Każdy ma swoją cenę:

  • Ocean’s Eleven zdobędzie rynek, ale wymaga wyjątkowej chemii w zespole.
  • Grand Budapest zbuduje instytucję na lata, ale może stracić kontakt z rzeczywistością. Podobne ryzyko opisywałem we wpisie o samoregulacji zespołu: autonomia bez kontaktu z rynkiem prowadzi do izolacji.
  • Whiplash osiągnie mistrzostwo, ale wypali ludzi.
  • Wolf of Wall Street zgarnie największe kawałki, ale zostawi wypalonych graczy.

Ciekawe, że dwa scenariusze kończą się wypaleniem. Merytokracja bez troski o ludzi daje wynik przez jakiś czas, a potem płaci za niego rotacją. Rodzina bez wymagań daje z kolei spokój, w którym nic się nie zmienia. O tym, że zbyt bezpieczne środowisko też potrafi zaszkodzić, pisałem osobno.

Jak sprawdzić, w której ćwiartce jesteś?

Najlepiej po zachowaniach. Deklaracje z listy wartości firmy mówią o tym mniej. Kilka pytań pomaga:

  • O czym rozmawia zarząd na spotkaniach: o kliencie czy o procesach?
  • Co dzieje się z osobą, która przez pół roku nie dowozi wyniku?
  • Kogo się awansuje: najlepszego specjalistę, najbardziej lojalnego, czy tego, kto przyniósł największy kontrakt?
  • Co ludzie mówią o firmie, kiedy z niej odchodzą?

Pytanie brzmi: w której ćwiartce dziś jesteś? Czy to świadomy wybór? I gdzie chcesz być?

Bibliografia

  1. Cameron, K. S., Quinn, R. E. (2011). Diagnosing and Changing Organizational Culture: Based on the Competing Values Framework (3rd ed.). Jossey-Bass.
  2. Foley, J. (reż.) (1992). Glengarry Glen Ross, scenariusz D. Mamet. New Line Cinema. Monolog „Always Be Closing” dopisano do filmu, w sztuce z 1984 roku go nie ma.

💬 Dołącz do dyskusji na LinkedIn → Komentuj i podziel się swoim podejściem