Zarządzanie produktem · 2 min czytania

Ten o wartości jak kot Schrödingera

Czym jest wartość w IT? Dlaczego „value” bywa pustym hasłem i jak nazywać ją konkretnie: przychód, retencja, koszty, mniej błędów, lepsze doświadczenie.

“Wartość” (value) stała się Świętym Graalem w świecie IT, chociaż tak naprawdę bliżej jej do “Kota Schrödingera”.

Jedni ją tworzą, inni maksymalizują, a jeszcze inni optymalizują jej dostarczanie. W każdym razie wszystko kręci się wokół niej.

Niejednokrotnie spotkałem się z sytuacją, w której “wartość” była używana jako uzasadnienie prac lub sposób na przemycenie jakiegoś pomysłu. Dopiero po dłuższej rozmowie dochodziliśmy do tego, co faktycznie za tym terminem stoi. W każdej sytuacji może to być coś innego. Kilka przykładów:

  • pozyskanie nowych klientów,
  • retencja obecnych klientów,
  • mniejsze koszty operacyjne,
  • unikanie kar umownych,
  • zwiększenie przychodów,
  • poprawienie doświadczenia klienta,
  • redukcja błędów,
  • unikanie wycieku danych

Myślę, że każdy we własnym kontekście powinien unikać ogólników i nazywać rzeczy po imieniu. Dzięki temu wiadomo, co konkretnie gonimy, a wtedy może nawet kolejny “combobox” w systemie nabierze znaczenia. Na przykład: zmniejszy liczbę odrzuconych zamówień.

To jednak może nie wystarczyć, bo natura pracy nad rozwiązaniami cyfrowymi jest trochę inna. Zazwyczaj mamy większe lub mniejsze przekonanie, jak nasza praca wpłynie na rzeczywistość.

Sprawdzenie tej “wartości” nie następuje tu i teraz. Występuje tutaj pewne opóźnienie.

Kluczowe jest, aby nasze rozwiązanie opuściło “fabrykę”, a użytkownik doświadczył wprowadzonej zmiany – najpierw on, a w dłuższej perspektywie wpłynie to także na nasz biznes.

Dopiero gdy rozwiązanie trafi do użytkowników, użytkownik zacznie używać tego rozwiązania i będziemy mieć dane, wtedy możemy ocenić wpływ tego rozwiązania na zdefiniowany wcześniej cel. Nawiązując do słynnego kota zamkniętego w pudełku, trzeba otworzyć to pudełko i sprawdzić. Niepewność i opóźnienie w uzyskaniu feedbacku to jedno z większych wyzwań w zarządzaniu produktami cyfrowymi.

Dlatego tak istotne jest, aby określić, co właściwie próbujemy osiągnąć i jak będziemy mierzyć sukces.

Bez tego “wartość” pozostaje mitycznym bytem, o którym wszyscy mówią, ale którego nikt nie potrafi uchwycić.

Ciekawy jestem jakie Wy macie podejście do definiowania i mierzenia wartości? Chętnie poznam Wasze doświadczenia!


💬 Dołącz do dyskusji na LinkedIn → Komentuj i podziel się swoim podejściem